Wstę
W każdym razie,bądź też i nie w każdym,bo kto to wie o czym-wszystkim-każdym[no poza chujem i bogiem] mam ochotę na przygodę..wystarczy mi już Kwadrygi i asymptot ukośnych,pryzmatów i produkcji kaczek.Wystarczy..chcę być już po maturze,mieć ją napisaną,mieć spokój.Spać w spokoju i myśleć w spokoju,bez poczucia winy podczas robienia wszystkiego(!) innego niż nauka matmy,angielskiego,chemii i polskiego,że marnotrawię czas. Spokoju przybądź,tyle ci powiem.A co z tym zrobisz panie Bezstresie..nie wiem.
gdyby chociaż była teraz wiosna,remont był skończony,a rodzice wyjechaliby na działkę,jej,achjej..chciałabym w końcu postopować trochę,ponocować u innych,poznać ludzi.Pić i mówić,bawić się i ś
ale tak chciałabym tej dziecięcej nieco przygody,ucieczki z domu,beztroski.
W malinowym chruśniaku. Tak. Przypomniał mi się ten "post"..jagody,gitara,scenariusze filmowe,las,kochanie się.Jej.(seks jest fajny,dobry,czysty,święty[a w sumie to pewnie i warto czekać,jak to pan w prawieekstazie mówił w nagraniu]).
I jeszcze pan z Poznania wysłał friend request na CS i tak wspomniałam sobie i spojrzałam w hippibus,przeczytałam.ajaj.Później już całe wakacje doszły do głowy,magicznie,a może inaczej.Nie wiem,czuję,że nadal w okolicy czoła jest ciepło.Może tego nie widać,tu,ale czuję lekkie jakby zamroczenie,jedna z n reakcji na alkohol jakby[a właśnie,ostatnio tak się zastanawiałam nad tym właśnie,jak dużo jest tych reakcji,za każdym razem może być inaczej,bez większej zależności od ilości,a może nie tyle co inaczej,ale da się pogrupować dość..no nic,już bez dalszych rozważań alkoholowym,bo to odrobinę przypomina zapach małolata,więc przestańmy.ale jeszcze muszę wtrącić,że wkurza mnie i to niezmiernie[tak,właśnie tak mnie wkurza] to,że tak bardzo mało pamiętam,że nawet bez upicia się,nawet bez poczucia tego,że się napiło,ja nie pamiętam,później ktoś pyta,a ja nie pamiętam,ktoś myśli,że nie wiadomo jakie ilości się wlały do gardła,a tu psikus,wcale nie takie o jakich się myśli na ogół,no ale nic,już no,szkoda,po prostu.
Dobra,pozostaje uczyć się i czekać niebezczynnie na maturę i papiery studiowe i lecieć,lecieć w przestworza,możliwości i przygód,wiatru i ciebie,nadziei i wina.
nadziei-na co? którego ciebie, możliwości czego? to już tam sobie każdy może domyśleć,ja myślę tak,ty inaczej,piszę ty,nie Ty,bo nie piszę do Ciebie,tylko ogólnie,nie,nie do kogoś innego,czy do wszystkich,nie.Po prostu nie chciałam bezosobowo.Aczkolwiek w sumie na to wychodzi.Nieważne..
czekamy na przygodę[co słowem jest chyba zbyt wielkim na moje jej rozumienie]
dobranoc
kandele i zwierciadła wklęsłe na noc.









--
O praeclarum custodem ovium lupum!
Member of the *The-Yard-Collective
a już ci odpowiadałam takim prześmiesznym komentarzem! :<
--
.ni z grzywki ni z pokrzywki.
szkoda mi komentarza...
--
"Nihilizm cynizm sarkazm orgazm"
o! wypadło mi to słowo wcześniej.
chociaż w sumie legumina to pojęcie czysto abstrakcyjne dla mnie, nigdy jej nie próbowałam, ani nie widziałam nawet.
nie mogę umrzeć
aha, jakbym żyła według zasady 'zobaczyć leguminę i umrzeć'!
jasne jasne pełne hy "
a oto i on. zachowałam go na gadu i zapoczątkował dziwne dyskusje o leguminie z kimś niebardzo znanym na gadu,który miał gadugadowy numer, o którym zawsze myślałam, ze jest niczyji : o
--
.ni z grzywki ni z pokrzywki.
legumina mi się podoba jako słowo,ale jak patrzyłam na zdjęcia w książce kucharskiej,otrzymanej w nagrodzie za konkurs chemiczny tak btw, to mnie chyba nie zachęcała o ile pamiętam dobrze..
jaka dyskusja,tak po prostu z kimś-nikim zaczęłaś konwer. na temat legu. ?
--
"Nihilizm cynizm sarkazm orgazm"
ah! więc dobrze mi się kojarzyło, że to jest coś kiślopodobnego jednak, bo do jedzenia, tak? a na zdjęciu legumina była różowa? :b
a mnie się kojarzy trochę z panadolem
--
.ni z grzywki ni z pokrzywki.
--
sai Mimě che la paura
č una cicatrice che sigilla
anche l'anima piu' pura?!
Non si puo' giocare
con il cuore della gente
se non sei un professionista
ma ho la cura
--
Computer Reviews
My Gallery
--
hellogoodbye
--
we kill everyone with arrowheads.
Previous Page1234Next Page