Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
Shop deviantART for the
holidays and save BIG!
Click here! :holly:
[x]

deviantART

:turbopoke:
 
About Me Member Deviously Deviant dzulit17/Female/Poland Recent Activity Deviant for 2 Years
Needs Premium Membership
Statistics 42 Deviations
255 Comments
1,520 Pageviews

mam ochote na przygode..

Wed Nov 4, 2009, 1:47 PM
  • Mood: Distracted
  • Listening to: nights in white satin
  • Reading: kosci ksiezyca zaczetych pare stron
miałam gorączkę,były trochę majaki,niegroźne,w małym stopniu swojej majakowatości jako że temperatura tak bardzo podwyższona nie była..tak,bo czerwone grejpfruty,czerwone grejpfruty są smaczne,a ciało wgniata mi się w pościel [którą btw zmienię dziś czy jutro,ot tak,dla poczucia świeżości] i nie chce unieść do góry..Tak w skrócie można by moje majaki opisać.Mówiłam-niegroźne,lekkie,krótkie,niemęczące.To dobrze.Nie wiem nawet,czy one nie były jedynie na granicy myśli zgrzanego mózgu i rzeczywistości,o ile w ogóle taka granica isnieje,a wydaje mi się,że nie,bo chyba źle określiłam słowami i ta granica,używając porównania, to jak granica między Austrią,a przyzwoitością,wiecie,coś typu założenie,że dobry i czarny to antonimy..jakby się uprzeć,to można by przyznać rację,no ale każdy wie,że przeciwieństwami są dobry i zły,tyle,czarny i biały,tyle.wszystko na ten temat,mówiąc po kaczmarkowemu..a raczej nie wszystko.bonie wyjaśniłam,co ma przyzwoitość do Austrii,ale nie zakręcajmy się do środka czegoś,czego nie ma,co w takim razie uznać by można było za niemożliwe,ale nie jest tak,o.Zatem dywagacje na temat majaków,granicy i sąsiada Niemiec pozostawmy.Tutaj i teraz.Będzie lepiej,tak,chyba.
Wstę;p[tj.to,co tu jest.Tu. Tu,tu wyżej.]biorąc pod uwagę wymogi na maturze jest nijak związany z tematem,tezy nie ma,zero.Za kompozycję,język,zero.Jeden.Jako ocena.
W każdym razie,bądź też i nie w każdym,bo kto to wie o czym-wszystkim-każdym[no poza chujem i bogiem] mam ochotę na przygodę..wystarczy mi już Kwadrygi i asymptot ukośnych,pryzmatów i produkcji kaczek.Wystarczy..chcę być już po maturze,mieć ją napisaną,mieć spokój.Spać w spokoju i myśleć w spokoju,bez poczucia winy podczas robienia wszystkiego(!) innego niż nauka matmy,angielskiego,chemii i polskiego,że marnotrawię czas. Spokoju przybądź,tyle ci powiem.A co z tym zrobisz panie Bezstresie..nie wiem.
gdyby chociaż była teraz wiosna,remont był skończony,a rodzice wyjechaliby na działkę,jej,achjej..chciałabym w końcu postopować trochę,ponocować u innych,poznać ludzi.Pić i mówić,bawić się i ś;piewać,leżeć i milczeć.Nie wszystko naraz,wiadomo.
ale tak chciałabym tej dziecięcej nieco przygody,ucieczki z domu,beztroski.
W malinowym chruśniaku. Tak. Przypomniał mi się ten "post"..jagody,gitara,scenariusze filmowe,las,kochanie się.Jej.(seks jest fajny,dobry,czysty,święty[a w sumie to pewnie i warto czekać,jak to pan w prawieekstazie mówił w nagraniu]).
I jeszcze pan z Poznania wysłał friend request na CS i tak wspomniałam sobie i spojrzałam w hippibus,przeczytałam.ajaj.Później już całe wakacje doszły do głowy,magicznie,a może inaczej.Nie wiem,czuję,że nadal w okolicy czoła jest ciepło.Może tego nie widać,tu,ale czuję lekkie jakby zamroczenie,jedna z n reakcji na alkohol jakby[a właśnie,ostatnio tak się zastanawiałam nad tym właśnie,jak dużo jest tych reakcji,za każdym razem może być inaczej,bez większej zależności od ilości,a może nie tyle co inaczej,ale da się pogrupować dość..no nic,już bez dalszych rozważań alkoholowym,bo to odrobinę przypomina zapach małolata,więc przestańmy.ale jeszcze muszę wtrącić,że wkurza mnie i to niezmiernie[tak,właśnie tak mnie wkurza] to,że tak bardzo mało pamiętam,że nawet bez upicia się,nawet bez poczucia tego,że się napiło,ja nie pamiętam,później ktoś pyta,a ja nie pamiętam,ktoś myśli,że nie wiadomo jakie ilości się wlały do gardła,a tu psikus,wcale nie takie o jakich się myśli na ogół,no ale nic,już no,szkoda,po prostu.
Dobra,pozostaje uczyć się i czekać niebezczynnie na maturę i papiery studiowe i lecieć,lecieć w przestworza,możliwości i przygód,wiatru i ciebie,nadziei i wina.
nadziei-na co? którego ciebie, możliwości czego? to już tam sobie każdy może domyśleć,ja myślę tak,ty inaczej,piszę ty,nie Ty,bo nie piszę do Ciebie,tylko ogólnie,nie,nie do kogoś innego,czy do wszystkich,nie.Po prostu nie chciałam bezosobowo.Aczkolwiek w sumie na to wychodzi.Nieważne..
czekamy na przygodę[co słowem jest chyba zbyt wielkim na moje jej rozumienie]
dobranoc
kandele i zwierciadła wklęsłe na noc.

deviantID

No deviantID yet.

Devious Info

  • Current Residence: Poland
  • Interests: Photography,music
  • Favourite movie: za malo widziala
  • Favourite genre of music: rock,metal,alternative,"poezja śpiewana"
  • Favourite artist: actor Adrien Brody |painter Edvard Munch
  • Favourite poet or writer: Lechon i Przerwa-Tetmajer
  • Favourite style of art: ekspresjonizm,minimalizm

deviantART Community Board

[x]

Comments


:iconerothomachio:
:heart: for favourite :kiss:

--
O praeclarum custodem ovium lupum!

Member of the *The-Yard-Collective
:icondziecko:
skasowałaś to zdjęcie :<
a już ci odpowiadałam takim prześmiesznym komentarzem! :<

--
.ni z grzywki ni z pokrzywki.
:icondzulit:
bo brzydkie było,nie można dodawać byle shitu tylko,żeby nie czuć,że się zaniedbuje deviantarta...
szkoda mi komentarza...

--
"Nihilizm cynizm sarkazm orgazm"
:icondziecko:
"nie kisiel a leguminka.
o! wypadło mi to słowo wcześniej.

chociaż w sumie legumina to pojęcie czysto abstrakcyjne dla mnie, nigdy jej nie próbowałam, ani nie widziałam nawet.
nie mogę umrzeć
aha, jakbym żyła według zasady 'zobaczyć leguminę i umrzeć'!
jasne jasne pełne hy "
a oto i on. zachowałam go na gadu i zapoczątkował dziwne dyskusje o leguminie z kimś niebardzo znanym na gadu,który miał gadugadowy numer, o którym zawsze myślałam, ze jest niczyji : o

--
.ni z grzywki ni z pokrzywki.
:icondzulit:
jasne,pełne,piłaś..?
legumina mi się podoba jako słowo,ale jak patrzyłam na zdjęcia w książce kucharskiej,otrzymanej w nagrodzie za konkurs chemiczny tak btw, to mnie chyba nie zachęcała o ile pamiętam dobrze..
jaka dyskusja,tak po prostu z kimś-nikim zaczęłaś konwer. na temat legu. ?

--
"Nihilizm cynizm sarkazm orgazm"
:icondziecko:
no, chyba tak : o. i o kolorach i konsystencjach legumin oraz kiśli.
ah! więc dobrze mi się kojarzyło, że to jest coś kiślopodobnego jednak, bo do jedzenia, tak? a na zdjęciu legumina była różowa? :b
a mnie się kojarzy trochę z panadolem :p

--
.ni z grzywki ni z pokrzywki.
:iconfotogazzy:
many thanks for the fav!!

--
sai Mimě che la paura
č una cicatrice che sigilla
anche l'anima piu' pura?!
Non si puo' giocare
con il cuore della gente
se non sei un professionista
ma ho la cura
:iconidontknowupeople:
thank you :heart:

--
hellogoodbye
:iconkoqu:
o,a my to się poznałyśmy dziś :)

--
we kill everyone with arrowheads.

Site Map